540 dzień wyprawy
Z tym wolnym wtorkiem to trochę przesadziłam bo jestem dziś na służbie z Alusiem. Pilnuję go w domu. Iwona pojechała do Ameryki, niby Andrzej miał przylecieć dziś z Polski, ale odwołali mu lot. Podobno samolot się zepsuł. Dali mu hotel i voucher w Warszawie.