78. W kierunku Brayce Canyon

78 dzień wyprawy

Rano jedziemy w pierwszej kolejności do Cedar City. To tylko jakieś 80 km. Plan jest taki, aby w pierwszej kolejności kupić zapobiegawczo „specjalny” środek do uszczelniania niewielkich rozszczelnień takich układów chłodzenia jakie są w naszym Defenderze. Mamy dużą nadzieję że wczorajsze dokręcenie głowicy pomoże… Jednak na wszelki wypadek lepiej mieć pod ręką taki preparat, żeby nie szukać potem w szczerym polu jakiegoś warsztatu! Robimy też zakupy spożywcze i owocowe…

Po załatwieniu tych prozaicznych spraw, ruszamy kawałek za miasto i na pierwszym parkingu podgrzewamy obiad. Dziś zupa soczewicowa ugotowana specjalnie wczoraj! Potem ruszamy już drogą numer 14. Okazuje się że prowadzi ona wspinającym się kanionem dosyć stromo do góry przez kilkanaście kilometrów. Tym sposobem zmieniamy diametralnie klimat i „lądujemy” w zimie!

Dookoła nas ogromne połacie śniegu pozostałego po zimnie, lekko pada bardzo zimny deszczyk i wieje przenikliwy wiatr. Wychodzimy tylko ze dwa razy zrobić fotkę i ruszamy dalej. W następnych kilkudziesięciu kilometrach droga powoli zaczyna opadać i z wysokości około 3000 m przenosi nas na jakieś 2400 m. Rob się ponownie znośnie ciepło. Chociaż nie na tyle żeby chodzić w krótkich spodniach. Zmieniamy zatem garderobę na cieplejszą.

Dziś wjeżdżamy do parku Bryce. Ale tylko na chwilę aby wziąć mapki i dowiedzieć się kilku rzeczy o autobusach jeżdżących po parku. Plan jest taki, aby jutro z rana zacząć zwiedzać park Bryce…. W zależności od pogody! Na noc znajdujemy fajne miejsce kempingowe w lasach państwowych. Jest bezpiecznie, cicho i jest drewno na ognisko.

16.05.2023

—————————————–