818 do 847 dnia wyprawy
Ciągle dylematy. Czy te dni w Polsce liczyć jako wyprawę? Niby tak, bo to niby przerwa, niby spotkanie z najbliższymi, niby załatwianie spraw. Ale nie jest to żadna część próby pozostawania w jednym miejscu czy stabilizacji. To raczej czas techniczny, służący załatwieniu sprawy sądowej. No dobrze… i spotkaniu z rodziną i przyjaciółmi
Wszystko się udało. Częściowo i połowicznie, ale wszystko. To był całkiem udany czas, spotkań z przyjaciółmi a co najważniejsze zdiagnozowaliśmy Krzyśka. Po przeprowadzeniu TK, gastroskopii, testów SIBO i USG tarczycy a także wielu badań oznaczający poziom hormonów, morfologii, oraz konsultacjach z lekarzami i moją guru Ewunią, mamy diagnozę. Jednak wyszło Sibo plus niedoczynność tarczycy czyli Hashimoto. Także od przyjazdu do Meksyku dieta i leczenie różnymi tabletkami. Rozpisany został harmonogram i walczymy. Krzysiek odstawił też tabletki, które opatrznie być może zrozumiał, miał brać „na stałe” jak oznaczył lekarz. Zamiast: doraźnie, w razie problemów. Dobra, dużo by opisywać, bo to naprawdę historia larga…
Najlepiej wspominamy spotkania. Było ich wiele, i Gdańsk, i Siciny i pod Gniewem i Pruszków i Pułtusk i Gdynia. Takie lokalizacje, wiele wspomnień i wiele emocji.












A poza tym czas spędzony z Oliwką. Który robi dużo…

Po pierwszej połowie pobytu czas przyspieszył jakby… i już szykowaliśmy się do ponownego wylotu za ocean…
25.05.2025 – 23.06.2025
———————————-



