Cały dzień leje. Od samego rana. Aż przykro. Tak leje, że nie możemy się ruszyć dalej, bo to żadna przyjemność jechać w deszczu, pomijając już to, że jest to niezbyt bezpieczne. Siedzimy zatem w lobby najtańszego hotelu jaki znaleźliśmy w Paso de los libros i piszemy różne artykuły. Sprawdzamy prognozę pogody – nieciekawie… Są szanse, że za 2 dni ten front przejdzie, ale ryzyko deszczu jest duże…



