104 dzień wyprawy
Rano wstajemy późno, znów spaliśmy prawie do dziewiątej. Ale spokojnie wypiliśmy kawę i ruszyliśmy w kierunku Towsand. Zwijamy się z miejsca noclegu, jest niedziela i jest duża liczba ludzi na campingu. Początkowy las zniknął i prawie 100 km drogi biegnie przez prerie wzgórz i doliny w Montanie.