Kolumbia – Dzień 567

Dzień pięćset sześćdziesiąty siódmy – 12.04.2020

Dziś Krzysztof wziął się za pieczenie typowych podpłomyków, czyli nie dodał drożdży tylko woda, sól i mąka. Bardzo mu brakuje chleba… Ja się zabrałam za świąteczną sałatkę z kukurydzy, tuńczyka, cebuli i majonezu. I jajko na twardo. Czyli w sumie żaden wypas. Jakoś sobie trzeba radzić. Tu gdzie jesteśmy nikt nie obchodzi świąt, nie ma nic ze świątecznego nastroju.

jezu60 jezu52

——————————-