509 dzień wyprawy
Sobota dziś dynamiczna, naszpikowana zdarzeniami. Od rana jesteśmy w Playas, na budowie. Około 12 Iwona przyjechała płacić swoim pracownikom. O 14 wróciliśmy do domu, zjedliśmy obiad i pojechaliśmy na market przy Home Depot. Tuż przy Pabellon, czyli dużym centrum handlowym w Rosarito.
Na targu można tu znaleźć mydło i powidło. Dużo ciuchów, imitujących regionalne ubiory chińszczyzny, kilka stoisk z lokalnymi przetworami figi w syropie, Mescal, czyli lokalny meksykański alkohol, przeróżne rękodzieło, bransoletki, koliberki z koralików i talizmany.






Potem myliśmy auto na Punta Azul. A dodatkowo wymienialiśmy przetarty wężyk od paliwa. Sobota jak z bicza strzelił zleciała. Wydaje się czasem , że nie jesteśmy na wyprawie.. Po prostu żyjemy w Meksyku.

20.07.2024
————————————



