964 dzień wyprawy
Dzień upływa leniwie. Zajmujemy się odrobinę dziećmi Pawła, Nicolą i Nathanem. Zawozimy ich na mecz. Jest ciekawie. Prawdziwe amerykańskie przedpołudnie, trenerzy, rodzice, dzieci. Super międzynarodowo. Afroamerykanie, biali, skośni. Zaczepia nas para Ukrainska od 2003 w USA. Ciekawie.
Gotuję kapuśniak, który zjadamy wieczorem, prysznic, mycie głowy, pranie, takie tam…
Popołudnie przegadujemy całe z Pawłem, a wieczorem jedziemy do lekarza, bo Krzysiek chciałby uzyskać poradę co do swojej tarczycy..

18.10.2025



