Argentyna – Dzień 110

dav

dav

Dzień sto dziesiąty 11.01.2019

Dojechaliśmy w południe do Villa la Angostura. Cholernie drogie, turystyczne miejsce. Bardziej chyba niż Buenos Aires. Znalezienie noclegu poniżej 50 USD graniczy z cudem.

IMG_1122

Nie szukamy nawet, tylko na jutro zaplanowaliśmy przekroczenie granicy z Chile w Cardenal/Samore. Planujemy dotrzeć do Osorno, a później zobaczyć wulkan Osorno i może finalnie dotrzeć do Puerto Montt, ale zobaczymy w trakcie.

IMG_1109

Dziś na spokojnie, rano zanim wyjechaliśmy z naszego noclegowego miejsca Lago Melequina, długo się ociągaliśmy. Kawka spokojne śniadanie, smarowanie krzyżaków wałów napędowych i końcówki drążków układu kierowniczego. Dolewaliśmy olej do reduktora (weszło 150 gram, niedużo…). Później spokojnie wróciliśmy do Ruta 40 i drogą siedmiu jezior pojechaliśmy dalej.

sdr

sdr

Tak jak już wspominaliśmy Villa la Angostura rozczarowała nas nieznacznie. Architektura podobnie jak w San Martin de Los Andes  – łączenie drewna z kamieniem. Wszystko w niemiecko/ bawarskim stylu. To co nas zaskoczyło, to ceny, znacznie, znacznie wyższe niż gdziekolwiek do tej pory byliśmy. Nie mniej jednak widoki piękne i naprawdę urokliwie.

Wieczorem postanowiliśmy jednak wymienić olej. Przejechaliśmy prawie 10 tysięcy kiliomentów, nie można było tego odkładać w nieskończoność. Kiedy tylko nadarzyła się okazja i zobaczyliśmy przy drodze punkt wymiany oleju, a cena była porównywalna z usługą w Polsce, zdecydowaliśmy się zrobić to. Panowie w punkcie twierdził, że pójdzie wszystko łatwo i przyjemnie i tak było do momentu kiedy po wymianie filtra paliwa auto nie chciało zapalić. Okazało się ze odpowietrzenie układu paliwowego nie jest takie proste. Nasz model silnika nie odpowietrza się automatycznie i należy dokładnie postępować według pewnych prawideł. Cała operacja na szczęście zakończyła się sukcesem po konsultacji i wizycie zaprzyjaźnionego mechanika, który sprawnie ogarną całą sytuację.

Niestety przy tej wymianie, okazało się, ze chyba mamy zepsutą pompkę paliwa. Co prawda działa ona dobrze, ale tylko sterowana wałkiem w silniku. Opcja odpowietrzania ręcznego jest chyba uszkodzona. Musimy pomyśleć o wymianie przy kolejnej okazji.

Wieczorem jemy lody dla osłody. Późno… zaszywamy się na podmiejskim parkingu wśród lasów.

Napisz do nas
Facebook
YouTube