Argentyna – Dzień 128

IMG_3115

Dzień sto dwudziesty ósmy 29.01.2019

Dziś dzień drogi. O 8.20 wyruszamy w kierunku Esquel. Na śniadanie trochę wczorajszych czereśni i rogaliki (medialunas). Droga przez patagońską prowincję Chubut jest długa, monotonna, dookoła jak okiem sięgnąć tereny pokryte charakterystycznymi kępami wysokich traw. Mijamy Rio Mayo, miejsce gdzie byliśmy cztery lata temu.  Potem cały czas EX-40 kierujemy się na Esquel Czy dziś dojedziemy? To się zobaczy. Na szczęście jesteśmy już zaawizowani na miejscu, co potwierdził nam Jarek z San Pedro. Zobaczymy jak to będzie…

Dodzwonić się przez Whats up do Polski  – niemożliwe, zwłaszcza kiedy się ma Claro. W Argentynie funkcjonują dwaj operatorzy – Claro i Movistar. Mają one różne „pokrycie” terenu, wiec czasem można złapać sygnał, a czasem nie. Claro jest w jednej miejscowości, w drugiej już nie. Nawet jeśli jest sygnał telefoniczny, to okazuje się że Internet nie działa. Dla nas sygnał telefoniczny jest bezużyteczny, bo do nikogo w Argentynie nie telefonujemy. Używamy wyłącznie Internetu.

Próbujemy sobie radzić na stacjach benzynowych, gdzie często jest Internet, zwykle jest on jednak słaby, by coś naprawdę zrobić.

Napisz do nas
Facebook
YouTube