Wszystkie wpisy, których autorem jest Wiesława Rudź

990. Wymiana oleju

990 dzień wyprawy

Tak. Na kampingu, ostrożnie, by nie uronić kropli oleju zuzytego, wymieniamy go na nowy. Spuszczamy, potem przelewamy do baniek po nowym oleju. Trochę roboty jest. Gotowanie, sprzątanie oddkurzanie. Spacer. Dzień cudownie przyjemny jednym słowem.

Niestety pierwszy raz podczas naszej podróży po USA spotykamy się z dużą rodziną, pełną dzieci, które są dosyć, a nawet bardzo, bardzo głośne.

989. Hiszpański mech

989 dzień wyprawy

Zimno. Ale słonecznie. Przenosimy sie dziś na miejsce bardziej nasłonecznione. Głównie także dlatego, że na poprzednim stanowisku na tym samym kampingu było sporo drzew, miejsce było mocno ocienione. To i może jest fajne jak jest gorąco, ale bardzo nie sprzyja swobodnej pracy starlinka.

988. Zimny front

988 dzień wyprawy

Można powiedzieć że dziś grzejemy się w naszym Luisku. A tak naprawdę chodzi o to , że przyszedł bardzo zimny front z Kanady i wraz z nim bardzo niskie temperatury. W nocy chłodno, śpimy pod grubymi zimowymi kołdrami, a i tak jest w dzień zimno i musimy w zasadzie cały czas uruchamiać ogrzewanie.

987. Savanah

987 dzień wyprawy

Savannah to jedno z najstarszych i najbardziej urokliwych miast w Stanach Zjednoczonych. Leży w stanie Georgia, tuż przy ujściu rzeki Savannah do Atlantyku, i od wieków łączy w sobie historię kolonialną, dramat wojny secesyjnej i niepowtarzalny, południowy klimat.

986. Georgia

986 dzień wyprawy

Dziś standardowy dzień. Dosyć długa trasa, ponad 250 mil. Najpierw się składamy, pakujemy, odłączamy prąd, spuszczamy nieczystości, składamy slajdery. Pakowanie jak każdego razu, gdy zmieniamy miejsce. Potem tankowanie paliwa, tym razem obydwa auta, potem zakupy w walmart. A potem już kierunek Georgia!

982. Nudyści

982 dzień wyprawy

Budzimy się dziś skoro świt, a nawet jeszcze wcześniej. Dwa dni temu była zmiana czasu, wobec tego jest wcześniej jaśniej, co nie zmienia faktu, że i tak wczoraj poszłam spać po o19. jakaś byłam zmęczona i głowa mi pękała.