Wszystkie wpisy, których autorem jest Wiesława Rudź

1000. Key West – koniec Ameryki

1000 dzień wyprawy

Nie ma to tamto. Dziś tysiąc dni w podróży, icząc od dnia, kiedy wyruszyliśmy z Polski samolotem do Veracruz, z przerwą w Maladze i Madrycie i w Cancun. A teraz, po półrocznym pobycie w Usa, w tym ALasa, potem Meksyk w Rosarito, potem Havaje, Japonia znowu Rosarito i Playas de tijuana, potem znowu 5 miesięcy w USA… Taka to podróż, której tysieczny dzień mija dzisiaj.

999. Jedziemy na Florida Keys

999 dzień wyprawy

Florida Keys to kraina, którą trudno nazwać archipelagiem „przy okazji”. Te wyspy wyglądają jakby ktoś narysował Florydzie ogon i zapomniał go zmazać. Rozciągają się kilkadziesiąt kilometrów na południe od półwyspu, łącząc ląd z otwartym oceanem cienką nitką drogi US-1, znaną jako Overseas Highway.

996. Miami

996 dzień wyprawy

Nasz kamping jest po prostu uroczy Wczoraj przyjechaliśmy tutaj bardzo późno, już zmierzchało, dopiero dziś rano widzimy w jakich pięknych okolicznościach przyrody stacjonujemy. Jesteśmy tu cztery noce, także dużo czasu by trochę wypocząć na łonie natury. Jest ciepło i bardzo duża wilgotność.

995. Park Everglades i aligatory

995 dzień wyprawy

Wstajemy skoro świt, po porannym dosyć krótkim wylegiwaniu się w łóżku. Mamy wygodne łóżko, wobec tego korzystamy z przywileju… Potem już jak zwykle śniadanie, składanie wszystkiego, napełnianie wody i zaliczenie stacji zrzutów.

Przed nami długa droga, do tego kamping na który jedziemy nie ma elektryczności, i chyba wody.

994. Wyprawa na Gasparilla Island

994 dzień wyprawy

Czasami coś sobie ubzduram i Krzysiek to organizuje, zamiast mnie odwieść od tego, to realizujemy mój plan. Dziś padło na Gasparilla Island, wyspy, które ciągną się wzdłuż wybrzeża zachodniego Florydy. Godzinę tzeba od naszego kampingu dojechać.

Gasparilla Island to jedna z tych niewielkich, słonecznych wysp u zachodniego wybrzeża Florydy, które wyglądają, jakby ktoś celowo stworzył je do wakacyjnych pocztówek.

993. Spotkanie z Piotrem i Grażyną

993 dzień wyprawy

Dojeżdżamy dziś na kamping Oscar Sherer, około czternastej. Zanim jednak tam dojedziemy to rano lądujemy na pięknej plaży Venice. Na molo dużo wędkarzy, jako przynęty używają mrożone krewetki .

Kamping jest piękny. Otoczony drzewami, ale na szczęśice stanowiska są nieocienione, także nasz starlink bez problemu daje sobie radę.

992. Cały dzień jazdy

992 dzień wyprawy

Jedziemy dosyc dalek dziś, bo tak, rano wstajemy wcześnie bo nie chcemy też stać tutaj naCracer Barrell, bo jednak jest tu zakaz stania na noc. Zrywamy sie wobec tego już przed siódmą. Przemieszczamy się na rest area. Tutaj śniadanie, ogarnianie, planowanie wyjazdu i trasy, szukanie kampingu na następne dni a nawet tygodnie.

991. Dzień dobry Florydo

991 dzień wyprawy

Niepostrzeżenie nawet dla na samych wjechaliśmy do Florydy. Albo na florydę, zalezy kto jak do tego podchodzi. Rano wyjechaliśmy w słońcu z naszego kampingu, który naprawdę był uroczy pod względem ilości zwierząt zielenie, wody i słońca. Piękne miejsce na poranną kawę i mnóstwo hałasu robionego przez wiewiórki goniące się po drzewach.