Wszystkie wpisy, których autorem jest Wiesława Rudź

966. Ogarnianie

966 dzień wyprawy

Można powiedieć, że dzień znowu przecieka nam przez palce. Niby coś robimy, ale jakos efektu nie widać. Jest za to sporo czasu na dysusje z Natalią, Pawłem, Miłoszem. Dziś z Natalką zrobiłyśmy trening Skalpel, chociaż go nie znosimy, ale naprzód.

964. Intenstywna, ale leniwa sobota

964 dzień wyprawy

Dzień upływa leniwie. Zajmujemy się odrobinę dziećmi Pawła, Nicolą i Nathanem. Zawozimy ich na mecz. Jest ciekawie. Prawdziwe amerykańskie przedpołudnie, trenerzy, rodzice, dzieci. Super międzynarodowo. Afroamerykanie, biali, skośni. Zaczepia nas para Ukrainska od 2003 w USA. Ciekawie.

Gotuję kapuśniak, który zjadamy wieczorem, prysznic, mycie głowy, pranie, takie tam…

Popołudnie przegadujemy całe z Pawłem, a wieczorem jedziemy do lekarza, bo Krzysiek chciałby uzyskać poradę co do swojej tarczycy..

959. Deszcz w Nowym Yorku

959 dzień wyprawy

Dzisiaj pierwsze kroki skierowaliśmy na West Side. W samym sercu Upper West Side na Manhattanie, między 86. i 87. ulicą, a Broadwayem i Amsterdam Avenue, wznosi się budynek o imponującym rozmachu — The Belnord. To nie tylko architektoniczna perła, ale także symbol nowojorskiego luksusu, który przez lata ewoluował, łącząc piękno dawnych epok z wymaganiami XXI wieku.