Wszystkie wpisy, których autorem jest Wiesława Rudź

46. Pomiędzy wulkanami

46 Dzień wyprawy

Wspaniały dzień dzisiaj. Rano budzimy się w miarę wyspani, około 7.00. Wstajemy, bo chcemy jak najszybciej uciec z naszego pokoju bo nie ma okna. To znaczy ma, ale taki na szyb wentylacyjny, wewnętrzny. Więc trzeba zapalać światło rano, żeby było wiadomo czy jest już jasno i która godzina… Pakujemy się szybciutko i idziemy na parking po auto.

42. Odmienne stany rzeczywistości

42 dzień wyprawy

Jest prawie 17.00 czasu meksykańskiego. Siedzę w naszym mieszkaniu i kciuki trzymam. Może się w końcu uda odebrać auto. Nerwowy dzień dziś od rana. Wczesna pobudka, ale raczej wynikająca z tego, że wcześnie się wczoraj położyliśmy. Ja od rana ćwiczenia, aktywność fizyczna jest jak najbardziej wskazana, potem prysznic, pyszny koktajl z awokado, limonek i banana.

31. Victoria Highway dopłynął

31 dzień wyprawy

Jest ogromne podekscytowanie. Wczoraj o 22 wpłynął do portu nasz statek Victoria Highway. Doczekaliśmy się. Po 6 dniach stania na redzie, tuż przed portem Veracruz. Rano zrobiłam niezwykły manewr. Poszłam jak zwykle na Malecon, zobaczyć jak tam statki się bujają w porcie, no nic, nie ma naszego… Ale potem wpadłam na świetny pomysł, by wejść do hotelu Emporio i wjechać na taras widokowy na samą górę.

24. Krewetkowe szaleństwo…

24 dzień wyprawy

Krewetki to za każdym razem mój pierwszy wybór kulinarny. Dziś na śniadanie rozdzieliliśmy się trochę. Krzysztof poszedł do knajpki na dół i zamówił sobie smażone w głębokim tłuszczu empanadas z serem. Nie powiem wyglądały apetycznie. Ale jednak powstrzymałam sie od zejścia na dół i wyczekałam jeszcze z godzinkę, aby udać się na bazarek.

16. Ostatni dzień na Jukatanie

16 dzień wyprawy.

Tulum jest specyficznym miastem. Rano po opuszczeniu hotelu, przejeżdżamy przez strefę hotelową. Przez kilka kilometrów drogi usytuowane są hotele i właściwie nie widać wybrzeża. Wszystkie obiekty zaanektowały tą najbardziej pożądaną część, czyli dostęp do morza. Turyści którzy wykupili wczasy w tych obiektach mogą nacieszyć się kąpielami w wodzie.

15. Tulum

15 dzień wyprawy

Z samego rana wyjeżdżamy mocno rozczarowani miejscowością Rio Lagartos. Pewnie gdybyśmy zapłacili i pojechali zobaczyć te flamingi to może nie mielibyśmy poczucia że przyjechaliśmy tu bez sensu. Przynajmniej wczoraj krokodyla zobaczyliśmy w szuwarach koło przystani… haha Tankujemy auto na wyjeździe z miasteczka.

14. Chichen Itza i Rio Lagartos

14 dzień wyprawy.

Wczesnym rankiem wyruszamy z Valladolid i jedziemy najpierw od 8.00 do Chichen Itza. To jak twierdzą Meksykanie i nie tylko największy kompleks ruin pozostałych po starożytnych cywilizacjach. Nie można zatem ich pominąć w eksploracji Meksyku. Włażę do środka i w skwarze oglądam ruiny imperiów Majów, wpisane na światową listę Unesco.