Archiwum kategorii: Meksyk

711. Sądna noc, sądny dzień

711 dzień wyprawy

o północy budzi mnie telefon. TO Iwona, coś się stało z Andrzejem. Przez telefon prosi mnie żebym powiedziała ochroniarzowi na Mary Sol żebym zamówiła karetkę. Jedziemy Uberem do nich. Trochę się stresuje jazdą po nocy, bo wszyscy zawsze mówią, że się po nocy po Meksyku nie jeździ, ale troche nie ma wyjścia.

708. Plandeka do slajdera

708 dzień wyprawy

Dzień zajmujemy się ogarnianiem plandeki. Każdy slajder ma dodatkową ochronę na części która się wysuwa.

Krzysiek wbił się na dach, wszedł po tylnej drabince i przeprowadził dochodzenie, jak tam to działa. Potem szukaliśmy w internecie, gdzie można on-line kupić.

707. Dzień różowych flamingów

707 dzień wyprawy

W pierwszy poniedziałek lutego rynek uliczny pęka w szwach. Ja dziś bawię się w parkingową i całkiem dobrze mi to wychodzi. Ale urwanie głowy cały czas. Nowy dzień, nowy tydzień a budowa się posypała bo kontraktor zrezygnował z dalszej współpracy, przez whatsapp…

Ale nic, trzeba wózek do przodu pchać.