Archiwum kategorii: Ameryka Północna

750. Pasta y Basta

750 dzień wyprawy

Poniedziałek minął szybko a dziś już wtorek. Nie wiadomo kiedy czas zasuwa. Dużo się dzieje znowu. Dzisiaj przyjechał facet od drzwi, od balustrad od szaffy na wino i takie tam atrakcje. Po południu Iwona zaprasza nas do Pasta y Basta na pizzę steaka, Carpaccio.

748. Trochę jakby lepiej

748 dzień wyprawy

Chorujemy. Mnie się troszkę polepsza. Wczoraj cały dzień spaliśmy, prawie. Krzysiek pojechał zrobić zakupy. Dzięki bogu mamy dżonka, to możemy się nim trochę przemieszczać. Coraz bardziej sensowny wydaje się zakup małego auta, żeby go ciągnąć za Luisem…

16.03.2025

747. Chorujemy

747 dzień wyprawy

Siedzimy w Luisie. Chorujemy. Ja dziś kryzys mam kaszlę bardzo. To jakiś pomylony wirus. Krzysiek pojechał na zakupy i robi rosół. Naprawdę szkoda słów, na te wirusy. I najgorzej, że człowiek nie jest w stanie się od nich uchronić.

746. Żegnaj Cabo

746 dzień wyprawy

Dziś wracamy do Tijuany. Wstajemy ale niemrawo Ja się czuję podle, Krzysiek też nie najlepiej. Nie wiadomo kto gorzej. Kaszel jest spory i katar nieubłagany. Jamy śniadanie w hotelu i wyjeżdżamy do wypożyczalni oddać auto i potem na lotnisko.

743. Cabo San Lucas

743 dzień wyprawy

Budzimy się rano w hotelu. Po pierwszej nocy ja rześka, idę na śniadanie. Krzysiek chory. Kaszle katar, musi leżeć. Trochę tylko się zwleka na śniadanie.

Potem oboje siedzimy na leżakach nad basenem. Ja się rozkoszuje, czytam dużo bo mam pożyczonego Kindla, jest całkiem sympatycznie.