Archiwum kategorii: Ameryka Południowa

Argentyna – Dzień 76

Dzień siedemdziesiąty szósty 08.12.2018

Rano trzeba było wcześnie wstać. Wczoraj zobaczyliśmy naprawdę dużo. Kilkanaście ludzi uwijało się jak w ukropie. Mężczyźni przygotowywali mięso. Wołowinę cięli na kawałki, tak zwane costillo, czyli kawałki mięsa z kośćmi nadziewali na specjalnie przygotowane kije. Wieprzowinę, podobni.

Argentyna – Dzień 74

Dzień siedemdziesiąty czwarty 06.12.2018

Dziś w planie wodospady Mocona. Wyruszamy skoro świt, po dziewiątej Rano Krzysiek robi śniadanie, jajecznicę. Jajka tu są od kur, nie ze sklepu. Co sobotę wierna pani przynosi woreczek jaj i po żółtku można poznać, że to po pierwsze świeże zbiory, po drugie, że kury biegają luzem, skubią trawkę, a nie są hodowane w kurzych fermach, bez miejsca na nic, nie mówiąc o swobodnym wybiegu.

Argentyna/Brazylia – Dzień 73

Dzień siedemdziesiąty trzeci 05.12.2018

Ponieważ człowiek tak bardzo tęskni za podróżowaniem, Krzysztof zdecydował zabrać mnie dziś na krótką wycieczkę do Sao Miguel de Oeste w Brazylii.

Nieznacznie pomyliliśmy drogi i zdecydowanie za daleko pojechaliśmy droga nr 14. W momencie kiedy skończył się asfalt, zadecydowaliśmy jednak zawrócić z drogi i poszukać alternatywnej drogi (tej którą mieliśmy od początku jechać).

Argentyna – Dzień 71

Dzień siedemdziesiąty pierwszy 03.12.2018

Rano pojechaliśmy do szpitala na zdjęcie szwów. Znaleźliśmy (przypadkiem) chirurga. Młody , przystojny. Co najważniejsze wydawał sie kompetentny. Zdjął szwy, zobaczył, że rana się nieznacznie jakość tak babrze (czytaj, nie goi tak jak trzeba) zaordynował więc kolejny antybiotyk i zastrzyk przeciw tężcowi.