Dzień osiemdziesiąty piąty 17.12.2018
No i się zepsuło. Za długo już jeździł bez napraw… zepsuło się to samo co w Urugwaju, tylko z drugiej strony. Dla oszczędności zrobiliśmy wtedy tylko jedną część (bo tylko jedna się zepsuła) a trzeba było robić dwie, skoro było wiadomo, ze to takie badziewie…
Od rana jeździmy do pobliskiego warsztatu tokarskiego.
