Dzień dziewięćdziesiąty szósty 28.12.2018
Pokój ze śniadaniem, płacimy 120 tysiecy. Niecałe 20 dolarów. Wyspani, pogryzieni przez komary, ale daliśmy radę. Śniadanie to bardzo słodka kawa, podobna do zbożowej, albo jakiejś rozpuszczalnej ale obok kawy to chyba nie stało, z mlekiem. Do tego bułeczki.
