Dzisiaj będzie opisowo. Jest nieprzyzwoity upał. Nie mam pojęcia ile jest stopni, ale jest tak gorąco, że aż obezwładnia. Nie chce się myśleć, nie mówiąc o mówieniu czy zwiedzaniu. Phon Phen to miasto, które stwarza wrażenie, pewnej takiej nieciekawości. Wydaje się że wszystkie ulice są takie same, wszędzie te same stoiska z jedzeniem, te same bary.
Archiwum kategorii: Podróże
Kambodża – czterdziesty ósmy dzień wyprawy
Próbujemy się ogarnąć w Phnom Penh. Po porannym posiłku na świeżym powietrzu w knajpce naprzeciw hotelu, bierzemy tuk tuka. Mamy zamiar znaleźć biuro Angkor Arlines. W internecie znaleźliśmy tanie loty wewnątrz Kambodży i chcemy zaoszczędzić trochę czasu przeskakując jakiś dłuższy odcinek.
Kambodża – czterdziesty siódmy dzień wyprawy
Kambodża to miejsce wielu trudnych momentów historycznych. Kojarzy nam się z wojną, przemocą, biedą i zacofaniem. Pociąga nas i odpycha jednocześnie. Osławiony Angkor Wat wraz z całym kompleksem świątyń stanowi dla nas główny powód do odwiedzenia Kambodży. To miejsce gdzie rozciągało się imperium Khmerów, po którym zostały ogromne kompleksy świątyń.
Wietnam – czterdziesty szósty dzień wyprawy
Dzisiaj trochę wcześniejsza pobudka. O siódmej rano zostawiamy bagaże w agencji, gdzie kupowaliśmy przejazd do Kambodży. Idziemy na śniadanie po drugiej stronie ulicy. Znamy już tą restauracyjkę z w miarę dobrego jedzenia. Tradycyjny już omlet i bagietka muszą nam zapewnić energię na intensywny dzień zwiedzania.
Wietnam – czterdziesty piąty dzień wyprawy
Wietnamczycy są wytrawnymi kupcami. Targują się do upadłego. Najpierw łapią klienta, osaczają go i już nie wypuszczają. Najciekawiej, gdy człowiek siedzi sobie grzecznie przy stoliku i sączy kawę, lub sok, lub je śniadanie czy obiad. Wietnamczycy z różnej branży nie dadzą ci spokoju.
Wietnam – czterdziesty czwarty dzień wyprawy
Ho Chi Minh to miasto, poprzecinane wieloma rzekami i kanałami. Największa z nich to Sai Gon River. Podczas gdy Hanoi ma ponad tysiącletnią tradycję, o Sajgonie pierwsze wzmianki pojawiają się pod koniex XVII wieku. Sajgon jako port był zbudowanany w 1862 roku i gwałtownie stawał się największym i najbardziej dynamicznym portem w tym rejonie, przez wiele lat zwany był nawet Perłą Dalekiego Wschodu.
Wietnam – czterdziesty trzeci dzień wyprawy
Jedzemy dziś po południu do Danang. Nocujemy blisko lotniska, a rano wylatujemy do Ho Chi Minh. W związku z tym szukamy w mieście punktu, w którym moglibyśmy wydrukować nasz wcześniej zakupiony przez internet bilet lotniczy. Po nieudanych wczorajszych próbach zalogowania sie na stronie Wietnam Airlines dziś udaje nam się.
Wietnam – czterdziesty drugi dzień wyprawy
Dziś ponownie intensywne zwiedzanie. Trzeci dzień z kolei wykorzystujemy skuter wypożyczony z hotelu. Jest to chyba najlepszy sposób na samodzielne poruszanie się po okolicy. Nie bardzo lubimy zorganizowane zwiedzanie. W grupach jeżdżących turystycznymi busami wszystko robione jest na czas. Odwiedza się przy okazji sklepy, fabryczki i warsztaciki dla turystów.
Wietnam – czterdziesty pierwszy dzień wyprawy
Doczekaliśmy się w końcu pięknego słońca i ponownie upału. Od ponad tygodnia lekko marzliśmy, dziś jest odwrotnie. Jedziemy więc dwa kilometry za miasto nad morze, by się nacieszyć słońcem. Słyszeliśmy, że w Polsce siarczyste mrozy. Pozdrawiamy zatem gorąco z plaży gdzie chłodne fale morza południowo-chińskiego obmywają nasze stopy.
Wietnam – czterdziesty dzień wyprawy
Wietnamczycy są mistrzami świata w `przewożeniu czegokolwiek na swoich skuterkach. Możesz zobaczyć na ulicy transport jajek skuterem, transport kur, świń czy stołów. Czegokolwiek chcesz. Wszystko jest dobre do przewożenia skuterem.
Rano wyruszyliśmy na skuterach do My Son Sanctuary. To przepiękne miejsce, które było Królestwem Champy (po wietnamsku Cham pa).