633 dzień wyprawy
Ktoś musiał jechać po zmywarkę do Ameryki. A ktoś musiał zostać z psem. Zrobiliśmy sobie dziś pół wolny dzień, ja piszę pracę pilnując Alusia a Krzysiek wycina dziurę w szafce kuchennej na zmywarkę. Lodówka pełna, kawa jest, słońce świeci.





