623 dzień wyprawy
Nie ma nic lepszego niż swoista rutyna. A poranne (tudzież o innej porze dnia) ćwiczenia fizyczne są najlepszą rutyną, jaką znam. Na nowym miejscu, na starej karimacie, kręcę oberki, to znaczy przysiady, skłony i inne rzeczy.
Zwykle robię cały zestaw z Chodakowską, ale często nie stać mnie na nic innego, niż powolne rozciąganie się.