Archiwum kategorii: Przez Atlantyk

Dwieście trzydziesty piąty dzień wyprawy KONIEC NASZEJ OŚMIOMIESIĘCZNEJ PODRÓŻY…

Wczorajszy wieczór upłynął stosunkowo spokojnie. Przez długi czas wpływaliśmy do portu w Hamburgu, ponad 3 godziny od ujścia rzeki Elba aż do przycumowania.

Widoki na Hamburg bardzo piękne, bo port leży prawie w samym centrum (tak można to ująć). Gdy tylko otworzyła się rampa załadunkowa statku na pokładzie zaroiło się od czarno mundurowych służb.

Przez Atlantyk/powrót – dwieście trzydziesty czwarty dzień wyprawy

Ostatni dzień na statku. Nie denerwujemy się, jesteśmy spokojni. Trochę pracujemy nad artykułami do strony, trochę czytamy. Sprawdzamy pozycję statku. Płyniemy cały czas wzdłuż wybrzeża, najpierw holenderskiego, a od 11.00 już niemieckie. O 15.00 wsiadł na statek pilot, to niechybny znak, że zbliżamy się do Elby, u brzegów której znajduje się port w Hamburgu.

Przez Atlantyk/powrót – dwieście dwudziesty siódmy dzień wyprawy

Witamy w Europie. Co prawda jesteśmy już na wysokości Portugalii, ale jakoś dziwnie chłodno jest cały czas. Czy oby na pewno jest lato w na Starym Kontynencie?

Dziś po południu znowu   był alarm ćwiczebny. O 16.00 zabrzmiał alarm (trzy krótkie i jeden długi sygnał) ubraliśmy więc kamizelki, kaski i wzięliśmy ze sobą worki z piankami ochronnymi i ruszyliśmy na górny pokład do punktu zbiórki (muster stadion).