Podczas wypraw w odległe miejsca naszego pięknego globu zdarza się nie mieć w zasięgu „wzroku” stacji benzynowej. Podczas ostatniej wyprawy, pewnego dnia w Argentynie na około 4800 m n.p.m i w odległości kilkuset kilometrów od cywilizacji mieliśmy niemały stres, wlewając ostatnie kilka litrów paliwa z kanistra.
Doposażanie Defendera
Po trudnym i emocjonującym okresie wymiany ramy i potem awarii silnika, rozpoczęliśmy z małym opóźnieniem doposażanie i odświeżanie naszego pojazdu. Wszystko to w ramach przygotowań do kolejnego dużego projektu podróżniczego …. 😉 Ale o tym w jednym z kolejnych wpisów. Będzie to konsekwentna realizacja naszego projektu dotarcia na cztery krańce Świata….
Zakładamy hak holowniczy
Od dłuższego czasu przymierzaliśmy się do zamontowania w Defenderze haka holowniczego. Z wielu modeli żaden nie podobał nam się za bardzo. Wszystkie wyglądały na dziwnie wystające za bardzo do dołu. A jest to dosyć ważna kwestia w czasie różnych przepraw i wyjazdów w teren.
Awaria silnika…
Po udanej przekładce ramy i przeprowadzeniu Defendera ponad 800 km w Bieszczady, wydawało się że to koniec „grubszej” części technicznej. Jednak życie pokazało że nie… i po kilku dniach nastąpiła duża awaria silnika. Po diagnozie w warsztacie do którego zawieźliśmy Defa na lawecie, okazało się że obróciła się panewka na wale korbowym i go zablokowała.
Defender – Przekładka ramy
Proces przełożenia ramy w Defenderze nie jest prosty…
Długo się wahaliśmy, głównie względy finansowe targały naszymi sprzecznymi uczuciami. Nie wiedzieliśmy, czy to robić, czy nie. Przekładać tą ramę, czy nie. Czy zrobić z naszego Defendera „nowsze” auto, czy pozwolić mu zestarzeć się z godnością…
Tak naprawdę chcieliśmy bardzo dać naszemu Defenderowi drugie życie.
Bieszczady, kolejna zima przed nami…
Dokładnie wczoraj, 27 grudnia minął rok odkąd przyjechaliśmy w Bieszczady. To był szalony okres w naszym życiu obfitujący w wiele wyzwań i nowych sytuacji. Oczywiście nasze bogate doświadczenie życiowe i podróżnicze bardzo nam pomogło w poradzeniu sobie z czekającymi na nas wyzwaniami…
Nie przypuszczaliśmy, że będzie to czas, który wystawi nas na próbę, że będzie bardzo wymagająco.
Bieszczady, mistyczna kraina…
Chyba każdy marzy aby „rzucić wszystko i zamieszkać w Bieszczadach…” No więc my to zrobiliśmy…! Ale pomimo tego że Bieszczady wydają się mistyczną krainą pełną wolności, tu też trzeba pracować żeby żyć 😉
Bieszczady stacjonarnie
Nasze Bieszczadzkie życie… Od momentu kiedy wylądowaliśmy w Bieszczadach minęło już ponad 10 miesięcy!
Bieszczady – Technicznie
Mieszkanie w Bieszczadach pomimo, że jest marzeniem wielu osób nie jest pozbawione wyzwań i problemów. Chodzi mi o problemy techniczne które są wynikiem mieszkania w bardziej niedostępnych miejscach. Dotyczy to również innych rejonów Polski, jednak jak się przekonujemy każdego dnia, góry z oczywistych względów niosą większe wyzwania… Ostatnimi czasy doświadczamy na własnej skórze tych uciążliwości.
Polska – Bieszczady…
Życie często nas zaskakuje w rożnych sytuacjach. Jednak obecny nasz stan i miejsce w którym jesteśmy wybraliśmy sami jeszcze będąc w Kolumbii… Już wówczas prowadziliśmy rozmowy, aby zostać „opiekunami” schroniska w górach! Zajęcie jest wymagające, ale daje wiele satysfakcji. No i czujemy się jakbyśmy wciąż byli w podróży…
Na dzień dzisiejszy mamy za sobą niezłą teleportacje z Ameryki Południowej.
Polska – Dzień 811
Pierwszy poranek w stolicy Polski u naszych przyjaciół nadszedł wcześnie. Obudziłem się około7,30. Trochę dziwne, bo właściwie w tym pierwszym dniu nie zauważam różnicy czasu. A przynajmniej na razie tak jest. Zatem siadam po cichu żeby nie budzić mojej żony i piszę te pierwsze słowa po powrocie do Polski na dłużej po ponad 2 latach podróży!