874 dzień wyprawy
Spokój cisza i upał. Tak było rano. Poszam dziś na sposób niczego nie pieczemy i gotujemy w aucie, zasłonięte wszystkie okna, nie wpuszczamy słońca. Nawet poranną kawę zrobiłam sobie na zewnątrz specjalnie wyciągnęłam kuchenkę jednopalnikową, aby tylko nie nagrzać w środku.