874. Ugryzienie przez osę

874 dzień wyprawy

Spokój cisza i upał. Tak było rano. Poszam dziś na sposób niczego nie pieczemy i gotujemy w aucie, zasłonięte wszystkie okna, nie wpuszczamy słońca. Nawet poranną kawę zrobiłam sobie na zewnątrz specjalnie wyciągnęłam kuchenkę jednopalnikową, aby tylko nie nagrzać w środku.

872. Zmiana kempingu

872 Dzień Wyprawy

Dziś wstajemy wcześnie rano. Nawet bardziej niż zazwyczaj. Miałem zamiar gotować rosół, jednak okazało się że mięso na rosół było w zamrażarce. Zatem zmieniamy plany! Zjeżdżam naszym Buickiem z przyczepki, pakujemy trochę wody, jakąś przekąskę, kamerę i ruszamy na słynną Movie Road.

871. Alabama Hills

871 Dzień podróży

Noc na pierwszym „dzikim” kempingu upłynęła bardzo spokojnie i cicho. Zresztą ostatnio śpimy dosyć spokojnie każdej nocy. Jakoś tak pasuje nam sypialnia w kamperze. Jest bardzo wygodna, a łóżko całkiem spore… Zatem budzimy się ze wschodem słońca i po śniadaniu składamy nasz salon i sypialnie, następnie podnosimy stopy poziomujące i wyruszamy w drogę.

870. Odbieramy przyczepkę do Buicka

870 Dzień Wyprawy

Nareszcie mamy skompletowany pełny zestaw naszych pojazdów. Jakiś tydzień temu zamówiliśmy i zapłaciliśmy za nową przyczepkę do ciągania za kamperem Buicka. Dziś około 11 dotarliśmy na przedmieścia Los Angeles do firmy gdzie ją odebraliśmy. Długo by opowiadać o całym procesie poszukiwania i oglądania różnych podobnych używanych przyczepek w Meksyku.

869. Coyote Cove camping

869 dzień wyprawy

Przyjeżdżamy dziś na camping Coyote Cove nad jeziorem Elsinore. Tu jakbyśmy znaleźli się w scenerii z filmu Nomadlands. Wiele starych przyczep i ludzie żyją tu codziennym życiem .Na stałe. Widać całą marność Ameryki. Ludzi którym nie wyszło, których system wypluł, którzy nie mieli szczęścia, dobrego domu, wykszałcenia.

865. Przygotowania do drogi

865 dzień wyprawy

Piątek jet dobrym dniem aby w końcu przygotować się do drogi. Powoli szykujemy wszystko, czyścimy, sprzątamy, opróżniamy boczne skrzyni. To ostatnie ważne, bo Krzysztof jak najbardziej zgromadził tyle różnych perdół, że się aż w głowie nie mieści. Na szczęście dużą skrzyni możemy zostawić u Andrzeja, może mu sie coś przyda.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube