686. dzień wyprawy
chcemy czy nie chcemy, zawsze w Meksyku będziemy gringo. Ja bardziej Krzysiek mniej, ale jednak zawsze. Co za tym idzie często ludzie nas zaczepiają i chcą z nami zagadać. Z Krzyśkiem częściej… a może wcale nie…
Dziś jak co poniedziałek targowisko.