118 dzień wyprawy
Kolejne kilometry dojazdu do drogi Dempster Highway. W niecałe 120 km pokonujemy dystans jaki dzieli nas od junctions, czyli skrzyżowania z „naszą” docelową drogą. Około południa wjeżdżamy wreszcie na naszą pierwszą ostatnią prostą do morza arktycznego, Do Tuktuyaktak jakieś 900 km… do Inuvik 736 km… Wjeżdżamy i czujemy ekscytację wielką, bo oto jesteśmy już bardzo blisko zrealizowania naszego pierwszego celu w tej podróży… Już za chwileczkę będziemy na ostatniej prostej do naszego pierwszego głównego celu tej wyprawy.



Po 71 km drogi Dempster dojeżdżamy do Infromacji turystycznej parku Tombstone. To piękny górzysty park, który mijamy. W informacji tradycyjnie zasiegamy informacji, bierzemy jakieś mapki, podziwiamy stałą ekspozycję. Skóry niedźwiedzie robią duże wrażenie .. Ruszamy dalej, ale już na 88 kilometrze postanawiamy stanąc na noc. Jest piękny widok na północna część parku Tombstone, góry, jeziorka.

Postanawiamy rozpalić ognisko i upiec kiełbaski, które to mamy w lodówce. Żeby nie było zbyt pięknie roje komarów przylatują do nas i marzą tylko o tym by nam wyssać krew… Jakoś ogarniamy sytuację, pryskamy się repelentami, ja używamy specjalnego kapturka moskitiery, która nałożona na czapkę pozwala jakoś przetrwać.
Dobrze że jest trochę słonca, dzięki temu komary jakoś dają nam chwilę spokoju. Szybko rozpalamy, pieczemy kiełbasę, jemy i chowamy się do auta. Lekko zaczyna kropić. Potem przestaje..


Komary pomimo wszystko i tak latają i próbują swoich sił. Zrobiliśmy na ona moskitiery, przykleiliśmy siatkę zwykłą taśmą. Na razie się trzyma…
Gorzej że jest bardzo jasno cały czas. Słónce jakby w ogóle nie zachodziło. Nawet o 1 w nocy jest bardzo jasno.
25.06.2023



