20. Niedziela w Veracruz

20 dzień podróży.

W nocy nadszedł na Veracruz chłodny front. Na dodatek wieje mocno i temperatura dziś spadła do około 20 stopni. Można powiedzieć że marzniemy. Powyciągaliśmy cieplejsze ubrania. Ale na mieście obserwujemy że większość ludzi też zmieniła garderobę. A niektórzy nawet chodzą w kurtkach.

19. Pierwszy weekend w Veracruz

19 dzień podróży.

Oblicze miasta zmienia się wraz z dniami tygodnia. Tak jest chyba na całym świecie i to samo również obserwujemy w Veracruz. Po owocowym śniadaniu około południa wyszliśmy ponownie na miasto w celu „upolowania” jedzenia. Ruch na ulicach jakby lekko osłabł w stosunku do poprzednich dni.

18. Wynajmujemy mieszkanie w Veracruz

18 dzień podróży.

Jeszcze przed rozpoczęciem podróży, wraz z decyzją o wysłaniu Defendera statkiem, wiedzieliśmy że będziemy musieli trochę zaczekać w Veracruz na nasz pojazd. Sytuacja jednak w takich procedurach jest dosyć dynamiczna i terminy się zmieniają. O ile w momencie kupowania biletów lotniczych data przypłynięcia statku do Veracruz była 18 marca, to na dzień dzisiejszy zmieniła się na 24 marca.

16. Ostatni dzień na Jukatanie

16 dzień wyprawy.

Tulum jest specyficznym miastem. Rano po opuszczeniu hotelu, przejeżdżamy przez strefę hotelową. Przez kilka kilometrów drogi usytuowane są hotele i właściwie nie widać wybrzeża. Wszystkie obiekty zaanektowały tą najbardziej pożądaną część, czyli dostęp do morza. Turyści którzy wykupili wczasy w tych obiektach mogą nacieszyć się kąpielami w wodzie.

15. Tulum

15 dzień wyprawy

Z samego rana wyjeżdżamy mocno rozczarowani miejscowością Rio Lagartos. Pewnie gdybyśmy zapłacili i pojechali zobaczyć te flamingi to może nie mielibyśmy poczucia że przyjechaliśmy tu bez sensu. Przynajmniej wczoraj krokodyla zobaczyliśmy w szuwarach koło przystani… haha Tankujemy auto na wyjeździe z miasteczka.

14. Chichen Itza i Rio Lagartos

14 dzień wyprawy.

Wczesnym rankiem wyruszamy z Valladolid i jedziemy najpierw od 8.00 do Chichen Itza. To jak twierdzą Meksykanie i nie tylko największy kompleks ruin pozostałych po starożytnych cywilizacjach. Nie można zatem ich pominąć w eksploracji Meksyku. Włażę do środka i w skwarze oglądam ruiny imperiów Majów, wpisane na światową listę Unesco.

12. Witaj Ameryko….

12 dzień wyprawy

Dziś wstaliśmy wspaniale wyspani o tutejszej 4. To znaczy wcale nie wstaliśmy bo po co wstawać w nocy… albo super wczesnym rankiem. Generalnie  trochę walczyliśmy z Jet Lagiem, bo jednak różnica czasu daje się w kość. Ciekawe jak będzie wieczorem…

Jemy śniadanie w całkiem przyjemnym hotelu Mura, ma jedną wadę, jest za daleko od centrum.