883 dzień wyprawy
Decydujemy, że jednak czas jechać. nawet byśmy nie musieli, ale jak zwykle przygoda woła, czas zmienić miejsce, chociaż to, bdzie jesteśmy jest całkiem fajne, a cały dzień latają nisko ptak podobno łudząco do jaskółek . Niestety marną mam wiedze ornitologiczną ale ptaki ładne. pocieszne i szybkie. żadnego nie udało się sfotografować.

mijamy granicę Utah/Nevada. Oczywiście to jest moment by zrobić parę fotek.



A skoro jeszcze Nevada, na stacji benzynowej w komplecie z kempingiem, to oczywiście jest mini kasyno. Na tej stacji przy kampingu zrzucamy szarą i czarną wodę. Troche sie zawsze martwimy ale chyba jest też tak, że dużo jest tych stref zrzutu, musi być bo Amerykanie kochają rv-łowy styl życia.
Dojeżdżamy do Delta, robimy zakupy. Pokłóceni na śmierć i życie i to tak będzie trwać do ranka przyszłego dnia. Co nie przeszkodzi nam przez Iwonę zamówić paneli słonecznych. jednak musimy je mieć, bo agregat agregatem, ale warto panele mieć. Krzysiek zawsze taki zapobiegliwy..

No wieczór dojeżdżamy do Nebo loop. Uinta National FOrest
29.07.2025



