884 dzień wyprawy
Ranek piekny, słońce, kawa, rozmowy. Śniadanie. Za szybko to śniadanie dla mnie. lubię później. i skupić się na dwóch posiłkach dziennie. ale w podróży to się tak nie udaje. Wyruszamy dziś drogą krajoznawczo-widowiskową przez Nebo loop oznaczoną liczbą 015. Asfaltowa, piękna, akurat na odczepionego Buicka.



Zwiedzamy kilka punktów widokowych, wjeżdżamy prawie na 10 tysięcy stóp. Oglądamy „mini Bryce” czyli takie specyficzne hoodu, jakby kolumny z pisasku wydrążone przez wiatr i wodę, erozję czyli.

Potem odkrywamy przepiękny wodospad, nie za duży, ale urokliwy. Taki dotykalny i to jest w nim najpiękniejsze.


Naszym głównym celem, jeszcze przez parę dni będzie Spanish Fork, bowiem tu, w sklepie Ross mamy punkt odbioru rzeczy zamówionych w Amazonie, a my mamy kilka rzeczy do tych paneli zamówionych a to generator a to panele, a to kable. Każdą rzecz z innego źródła. Także może do soboty wszystko dojdzie. Punkt odbioru jest dziwny, bo nasza przesyłka leży sobie spokojnie na półce. W sumie każdy może ją wziąć a z drugiej strony po co. Czasem wyłazi jakieś takie dziwne polskie myślenie. Strasznie to dziwne. Ale przecież ukraść może każdy, czyż nie? Nie.


Wracamy na kamping, odpoczywamy, Jest gorąco, ale w nocy, wiemy, ze temperatura spadnie tak ze trzeba spać pod grubą kołdrą..
30.07.2025



