Dzień czterysta czterdziesty dziewiąty – 16.12.2019
Dziś piękny dzień. Spaliśmy na stacji benzynowej (trzeba się chyba już zacząć przygotowywać). A o 10.00 wylądowaliśmy w Mocha. Tutaj mieszka Joanna ze swoim mężem Paulo i pięciomiesięczną córeczką Mają. Spędzamy fantastyczny dzień, oglądając dwa wulkany, Chimborazo, który ledwo się wychylił, a widać go z okna kuchni Joanny, oraz Tungurahua drugi wulkan. Robią ogromne wrażenie. Paulo i Joanna jadą z nami pokazać dwa wspaniałe wodospady tuż obok ich domu. Wieczorem pyszna kolacja, którą Joanna przygotowała, bitki w sosie własnym do tego buraczki i surówka z kiszonej kapusty, wspaniałe… Rozmowom nie ma końca…
————————————





