925. Black Hills

925 dzień wyprawy

Jedziemy w stronę Custer. To już Black Hills, taka nazwa krainy, dokąd jedziemy. Mamy wykupiony na trzy dni camping. Zatrzymujemy się w Custer trzeba zrobić zakupy. Sklep jest lokalny, nie za duży, ale całkiem przyzwoicie zaopatrzony. Co dalej..

924. W stronę Edgemont

924 dzień wyprawy

Ruszamy. Zastawiamy już za sobą i Denver i Boyd Park i cały ten region. Jesteśmy zmęczeni, a ja jakaś smutna. I po chorobie i jakaś tęsknota i dużo rzeczy poszło nie tak ale szoda o tym pisać bo to minie, to drobne problemiki które się nawarstwiły, skumulowały i obojgu na ciążyły.

922. Przylot i Denver

922 dzień wyprawy

Jedni wylatują, inni przylatują. Odwiedził mnie synuś :), bo tak się akurat złożyło, że miał służbowy wylot do Dallas. A do Denver już rzut beretem czyli dwie godzinki lotu. To niedługo. Zatem wymyśliłam zwiedzanie Denver, atrakcje, Par Gór Skalistych.

921. Wylot

921 dzień wyprawy

Dziś po 14 dniach Wiesia i Daniel wylatują do Polski. Tak to jest, powoli powoli przygoda dobiegła do końca. Odwożę ich na lotnisko. POtem jadę sama do Boyd Lake Park. Tu już byliśmy, ale tu właśnie spędzamy kolejne trzy dni.

919. Relaks

919 dzień wyprawy

Dzis pierwszy od dawna dzień odpoczynku. Po prostu nic nierobimy. Krzysie dalej chory, czuje się słabo, ja też, choć trochę lepiej. W zasadzie prawie cały dzień czytam Kindla, różne reportaże. Krzysiek sprawdził koła w Luisie, klocki, tarcze, łożyska, poprawił łożyska w przyczepce.

918. Czarny kanion

918 dzień wyprawy

Dziś niespodzianka – Krzysztof ma grypę pewnie Covidem ie zaraził. Leży, poleguje, słabo się czuje. Ale jedziemy jeszcze do Czarnego Kanionu pokazać gościom ten cud natury. Piękne rozpęknięcie w ziemi i rzeka Gunnison głośno hałasująca w dole..

Widzimy trochę zwierząt dziś, liska, Owce kanadyjskie (Bighorn sheep)

02.09.2025

917. Na drogach Colorado

917 dzień wyprawy

Rano niespodziewany gość. Mała łania okrąża nasze obozowisko. Ciekawska. Ruszamy dosyć późno, jedziemy drogą w kanionie rzeki Kolorado. Jest pięknie i urokliwie.

To faktycznie jedna z najładniejszych dróg w tym regionie Moab.

Niestety nie wszystkie plany możemy zrealizować.