Archiwum kategorii: Argentyna

Argentyna – Dzień 199

Dzień sto dziewięćdziesiąty dziewiąty 10.04.2019

Budzimy się rano w garażu u Rodolfo. Warunki dziwne, ale nie wstaję, dopóki nie przychodzi mechanik. Do południa znowu zmieniamy Wisko, zmieniamy łożyska w kołach. Udało nam się kupić panel solarny i nawet zorganizować wysyłkę. Wysyłka do San Rafael, a później Rodolfo mechanik, wyśle nam do Tupungato.

Argentyna – Dzień 196

Dzień sto dziewięćdziesiąty szósty 07.04.2019

Dzień mija jak szalony. Sprzątanie, gotowanie. Jak to w niedzielę. Na obiedzie i kolacji jesteśmy tylko z Carlosem. Krzysztof jedzie do miasta, robi zakupy, spotyka się z Kają i Andrzejem. Ja sprzątam i przygotowuję obiad. Jadę jeszcze zobaczyć z Guillermo jak wyglądają pola czosnku i czy ziemia jest nawieziona (czy nawóz jest odpowiedni).

Argentyna – Dzień 194

Dzień sto dziewięćdziesiąty czwarty 05.04.2019

Przyjeżdżają wreszcie Andrzej i Kaja, którzy przywiezli nam z Polski gimbala. Nasz się zepsuł już dawno, i korzystając z tego, że oni jadą z Polski, namówiliśmy ich, żeby nam przywieźli nowy. Spędzamy fajny ranek w ich towarzystwie, załatwiamy im części  (wisco)i namawiamy na wspólną wycieczkę do Valle Hermoso.

Argentyna – Dzień 193

Dzień sto dziewięćdziesiąty trzeci 04.04.2019

Dziś ciekawy dzień . Przede wszystkim spotykamy Cristiana i Danielle. To ważne dla nas spotkanie, bo to jedni z nielicznych ludzi tutaj, w Amreryce Południowej, którzy są bardzo europejscy. Poznany wcześniej Ricardo Solis, właściciel dwóch Land Roverów, skierował nas do Cristiana, bo może on nam pomóc w kupnie panelu solarnego.

Argentyna – Dzień 192

Dzień sto dziewięćdziesiąty drugi 03.04.2019

Walka z bagażnikiem ciąg dalszy. Tylko spokój może nas uratować…

Niby o 13.00 wszystko już było zamocowane, i Krzysiek zaczął umieszczać wszystkie skrzynie na dachu i przykręcać cały ekwipunek. Nie było to proste, bo przy nie zachowaniu kolejności mocowania zabawa zaczynała się od początku – znowu wykręcić śruby i wkręcić inne..