Dzień trzysta czwarty 24.07.2019
Rano wstajemy nieśpiesznie i ruszamy kawałek dalej. Jemy śniadanie, chleb z serem i wędliną. Chcieliśmy szukać ceviche, jednak w pierwszej napotkanej wiosce okazało się, ze noc była taka sobie, wiatr na oceanie i łódeczki nie wypływały. Więc ostudzili lokalni nasze potrzeby zjedzenia ceviche.