Archiwum kategorii: Podróże

Boliwia – Dzień 314

Dzień trzysta czternasty 03.08.2019

To była ciężka noc… Nic nie zapowiadało takich sensacji… Ale spokojnie, to tylko choroba wysokościowa, połączona z rozstrojem żołądka. Dobre kilka godzin męczyły mnie bóle żołądka, na szczęście około 3 w nocy trochę przeszły i mogłem jako tako zasnąć Myślę, że to wszystko związane jest z wysokością.

Boliwia – Dzień 313

Dzień trzysta trzynasty 02.08.2019

Druga noc w La Paz. Rano spokojnie, bez pośpiechu załatwiamy kilka spraw do których potrzebny jest internet. Kilka wiadomości, zbieramy informacje co do dalszej drogi, no i oczywiście kontaktujemy się z Polską. Trzeba pamiętać, że z powodu różnicy czasu 6 godzin, wszelkie rozmowy z bliskimi musimy wykonać teraz.

Boliwia – Dzień 311

Dzień trzysta jedenasty 31.07.2019

Budzimy się rano w totalnie oszronionym samochodzie. W środku znowu szyby zamrożone. Budzimy się to też za duże słowo, budziliśmy się kilka razy w nocy szczękając zębami… ogrzewanie nie działa tak wysoko w górach. Po drugie oczywiście mamy lekkie problemy z oddychaniem, w końcu śpimy na 3700 mnpm, to nie byle co, o zdrętwiałych dłoniach już nie wspominam.

Chile – Dzień 309

Dzień trzysta dziewiąty 29.07.2019

Od rana akcja w z wymianą alternatora. Krzysztof twierdzi, że piszczy, ze łożysko, ze coś tam. Finalnie znajdujemy w Arica niewielkie serwis wymiany i naprawy. Działamy. Za 20000 peso chilijskich naprawiamy i regenerujemy alternator, ale chyba to jednak popiskuje nam pompa wody… chcemy dziś dojechać w góry, wiec noc może być ciężka… Naprawiamy dwa alternatory, ten co mamy zamontowany i zapasowy.

Chile – Dzień 306

Dzień trzysta szósty 26.07.2019

Ranek piękny. Znowu całą noc ocean kołysał nas do snu. Oczywiście nie falą, ale dźwiękiem. Cały czas go słychać i to jest najpiękniejsze podczas naszej przeprawy przez wybrzeże Chile. Bardzo powoli wstaliśmy, spokojne śniadanie, wszystko nieśpiesznie. Krzysiek przymierzył się do naprawy pocącego się miejsca przy wlewie paliwa, bo jak jest pełen zbiornik to trochę kapie.

Chile – Dzień 305

Dzień trzysta piąty 25.07.2019

Dziś znowu dzień pełen wrażeń, pełen imieninowych życzeń dla Krzysztofa i pełen wydatków. Głównie dlatego, że postanowiliśmy pojechać do Iquique i wyregulować zawory i wymienić krzyżak na wale kardana. Niby łatwo i przyjemnie, dojechaliśmy do miasta, które jest przepięknie położone na wybrzeżu, przepiękne promenady wzdłuż wybrzeża, palmy, wysokie hotele i apartamentowce.