Ekwador – Dzień 440

Dzień czterysta czterdziesty – 07.12.2019

Dziś jedziemy od Liguique aż za Guayaguil. Wyjątkowo kawał drogi, upały potworne, w samochodzie ponad 30 stopni.  Zadecydowaliśmy, że pojedziemy w kierunku Canar z dwóch powodów, po pierwsze chcemy się spotkać z rowerzystami Michałem i Gosią, po drugie, chcemy tam odwiedzić lokalną społeczność, która ostro się ogłasza i reklamuje… zobaczymy co to będzie.

Ekwador – Dzień 439

Dzień czterysta trzydziesty dziewiąty – 06.12.2019

Poranek pochmurny. Jedziemy cały czas nieśpiesznie wybrzeżem. Dzień podobny do wczorajszego. W południe lunch, kilka przystanków nad oceanem, by finalnie wylądować w Liguiqui, gdzie z widokiem na ocean napawamy się wielkością świata. A no i to co na dziś ważne, to widzieliśmy wielkiego pająka , który po prostu przechodził drogą na drugą stronę.

Ekwador – Dzień 435

Dzień czterysta trzydziesty piąty – 02.12.2019

Finca La Gloria, bo tak nazywa się miejsce gdzie dziś jesteśmy to spory kompleks wypoczynkowy. Położony w idealnym miejscu, w połowie drogi od największego miasta Ekwadoru, ponad 2 miliony mieszkańców, do wybrzeża Pacyfiku. Jest tu restauracja, basen, sporo stolików i zadaszeń przed słońcem, a także spore zadaszone miejsce na różne imprezy.