13 dzień wyprawy
Rano wstajemy nieśpiesznie, choć i tak obudziliśmy się około trzeciej w nocy. Ciągły jet lag doskwiera. Można zwariować. Jedziemy po śniadaniu kupionym dodatkowo w hotelu do pobliskiej cenoty. jest ich na Jukatanie podobno kilka tysięcy. W różnych typach i formach.