Niedzielna rutyna!
Niedziela to czas na bułeczki drożdżowe. Nie ma to jak mała niespodzianka dla żony przed pobudką…;) Jak wiecie, nie mamy piekarnika, więc pieczenie wymaga nowatorskich i eksperymentalnych metod. No piekarnik niby jest, ale jest jakoś nie podłączony i chociaż próbowaliśmy usilnie, przygotowaliśmy probówkę elektryczną, sprawdzaliśmy czy jest prąd, ale jakoś wszystko na nic.