Dzień sto pierwszy 02.01.2019
Wyjeżdżamy z Resistencia (bo kurcze jak to odmieniać…??). Przez Corrientes jedziemy w kierunku Buenos Aires. Do stolicy mamy niecały tysiąc kilometrów (nie wiem, czy wspominać o tym ze trochę pomyliliśmy z drogą. Ale tak to już jest w Argentynie, pojedziesz nie w tą stronę nie skonfrontujesz się z mapą i już 100 kilometrów musisz nadkładać, bo po prostu nie ma innej drogi).

