A miało być tak pięknie, jeszcze jeden dzień nic nie robienia. Ale nie. Barbara i Carlos zwinęli się po 10.00 do pracy, a my chcąc nie chcąc też otworzyliśmy komputery i zabraliśmy się za pisanie tekstów. Dziś same tematy techniczne, miedzy innymi bezpieczeństwo czynne i bierne w pojazdach.
Archiwum kategorii: Podróże
Kolumbia – Dzień 730
Wtorek zaczął się weekendowo. Czyli zrobiliśmy sobie we wtorek weekend. Do południa pracowaliśmy, potem szybkie zakupy i przygotowanie obiadu. Barbara i Carlos jechali do Santa Marta na przegląd auta i postanowili nas odwiedzić. I bardzo dobrze, z nimi szybko mija czas i można gadać godzinami.
Kolumbia – Dzień 729
Poniedziałki zwykle są pełne pracy i jest dosyć męcząco. Nie inaczej jest i dziś, bo dużo pracy się na nas zwaliło, dużo tekstów do napisania, ale może dzięki temu, jakoś nam tu życie płynie sensownie i nie mamy poczucia, że totalnie marnotrawimy czas.
Kolumbia – Dzień 728
Na balkonach obok naszego mieszkania pojawiły się kolejne osoby rodziny. Otwarcie plaż i poluzowanie zakazów różnego rodzaju powoduje że ludzie coraz częściej decydują się pojechać gdzieś turystycznie. Widać to po ulicach i różnych miejscach typowo turystycznych. Oczywiście turystów z zagranicy nowych nie ma.
Kolumbia – Dzień 727
Hura!!! hura, hura, dziś pierwszy dzień legalnie na plaży, z kąpaniem się w Morzu Karaibskim i innymi przyjemnościami (czytaj kąpiele słoneczne…) W każdym razie wygląda to tak, żeby każdy mógł cię śledzić i kontrolować musisz zarejestrować się w aplikacji, lub na stronie – Miasta Santa Marta.
Kolumbia – Dzień 726
Pojechaliśmy na małe zakupy na miast, ale tylko w nasze okolice. Nie chcieliśmy tracić czasu bo wciąż sporo mamy roboty… Ale nie odmówiliśmy sobie zajrzenia na plażę w Rodadero, bo dziś jest przecież pierwszy dzień otwarcia dla turystów i miejscowych. Można podobno wchodzić bez problemu.
Kolumbia – Dzień 725
Dziś trochę szalony dzień był. Na początek naszego dnia dostaliśmy informację od naszego agenta, że leczenie mojego ramienia ma być kontynuowane w Polsce… Ciekawe, bo nie ma wylotów z Kolumbii jeszcze typowo komercyjnych z Kolumbii w świat… Zatem piszemy wiadomości i czekamy na wyjaśnienia.
Kolumbia – Dzień 724
Czas leci szybko. Nasze dni w Kolumbii zamieniają się w tygodnie, a tygodnie w miesiące. Kto by uwierzył, że pierwszy raz wjechaliśmy tu w połowie stycznia tego roku, czyli 8 miesięcy temu. W tym czasie, mieliśmy trzy tygodniową przerwę na wizytę w Meksyku i na Kubie, ale od lutego permanentnie spędzamy czas w tym kraju.
Kolumbia – Dzień 723
Dzisiejsze poranne wiadomości telewizyjne donosiły, że było jeszcze kilka incydentów w nocy w Bogocie i Medellin. Znowu napadli na jakiś autobus policyjny i nawet go spalili. Pewnie potrzeba sporo czasu zanim ludzie pójdą po rozum do głowy i nie będą niszczyć ulic i sprzętów użyteczności publicznej.
Kolumbia – dzień 722
Poniedziałkowe poranki są przeważnie w „normalnym” życiu, to znaczy w domu ciężkie. Przynajmniej tak je pamiętam z poprzednich lat. No i chyba podobnie mają inni ludzie. 😉 Dla nas właściwie nie ma znaczenia jaki jest dzień tygodnia już od bardzo dawna.