Dzień pięćset dwudziesty drugi – 27. 02.2020
Dzień zaczął się od nieśmiałych hałasów budowlańców dróg. Nie jemy śniadania przy kapliczce z Maryjką, tu gdzie się wczoraj ustawiliśmy, tylko ruszamy dalej, bo jednak gęstość robót nie sprzyja spokojnemu przyrządzeniu i zjedzeniu śniadania.