jezu9

Kolumbia – Dzień 605

Dzień sześćset piąty – 20.05.2020

Hurra…, dziś środa. Czyli wychodzimy do sklepu. Minął kolejny cały tydzień siedzenia w domu. Mamy odpowiedni numerek w paszporcie to znaczy ostatnia cyfra zgadza się z wytycznymi władz, że dziś możemy wyjść legalnie na dwór… Po drodze jeszcze zahaczamy o umówionego, trochę po znajomości  fryzjera. Bo oficjalnie władza nie dała zgody na pracę zakładów fryzjerskich, jednak ludzie jakoś sobie muszą radzić. I my, bo włosy same się nie obetną i oni bo zarabiać trzeba…

W sklepie „EXITO” nakupowaliśmy jak zwykle dużo zakupów, ale to chyba taki sposób radzenia sobie z odosobnieniem, z zamknięciem i izolacją…Znaczy jedzenie 😉

jezu59Ale bez przesady, bo na poważnie, to potem praktycznie nie robimy zakupów do kolejnej środy. A rachunek jak podzielimy na ilość dni wyszedł całkiem znośny, coś około 10 USD na dzień.

———————————-