Kolumbia – Dzień 715

Wczoraj wracając wieczorem podjechalismy żeby zobaczyć Tagangę, to taka w sumie dzielnica Santa Marta, trzeba przez górki niewielkie przebić się do następnej zatoczki. Wioska, czy też dzielnica (bario) całkiem urokliwe, chociaż turystów nie ma wcale. Całkiem nam się podobało, ale widać wyraźnie piętno pandemii, pustki, wyczekujących lokalnych ludzi. Czekających aż wrócą turyści, którzy często są ich jedynym źródłem utrzymania.

My dziś dla odmiany po relaksującym weekendzie dużo pracujemy znowu pisząc teksty. Nawet nie ma czasu ugotować, wyciągnęliśmy coś i podgrzaliśmy z zamrażalnika…

A po plażowych ekscesach wczoraj pozostały tylko wspomnienia, choć wiemy, że na plażę to jeszcze na pewno pójdziemy, albo pojedziemy..

Dzień siedemset piętnasty – 07.09.2020