Przez Atlantyk – Dzień 44 Zarate

Dzień czterdziesty czwarty – 06.11.2018

Do Zarate dopłynęliśmy skoro świt. Niewiadomo kiedy. Już drugi raz płyniemy (w życiu) do Zarate. To bardzo ciekawy port, jeden z największych portów RORO w Argentynie. (a w zasadzie największy).

Ciekawe podejście, bo najpierw wpływa się do estuarium Rio de la Plata, największego na swiecie lejkowatego ujscia, a później, rzeką la Plata płyniemy, może nie na żyletki, ale jest dosyć wąsko.

Przez Atlantyk – Dzień 42

Dzień czterdziesty drugi– 04.11.2018

Nie wiem, czy kiedyś mieliście okazję być na imprezie karaoke, szczególnie filipińskiej. Jeśli nie to polecam. Co prawda potem ma się całkiem porządnie zdarte gardło, ale co tam, raz się żyje… Do tego otwartość i życzliwość tych ludzi jest niesamowita.

Przez Atlantyk – dzień 41

Dzień czterdziesty pierwszy– 03.11.2018

Wczoraj znowu wieczorne spotkanie u Sergeya w kabinie. Oglądaliśmy nasze zdjęcia z Chile przy akompaniamencie popcornu. Dzisiaj pada deszcz i nie można wyjść na zewnątrz także trzeba sobie zorganizować życie wewnątrz statku. Siedzę wobec tego w salce konferencyjnej i piszę trochę o tym co się dzieje.

Przez Atlantyk – Dzień 40

Dzień czterdziesty – 02.11.2018

Dziś mały jubileusz, czterdziesty dzień podróży. Rano, o 10.00 wypływamy z Paranagua, jest uroczy dzień słońce wychodzi po 13.00 już tak na dobre. Rozświetlające błyski migają na falach. Płyniemy do Zarate w Argentynie. Stoimy bardzo długo i obserwujemy oddalający się ląd… Już wiem, że nowy Schedule (rozkład jazdy) mówi  o tym że 8 mamy być w Montevideo.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube