875 dzień wyprawy
Dziś jak zwykle dzieje się bardzo dużo. O wiele za dużo niż człowiek mógłby zawrzeć w tytule. Rano chcieliśmy ogarnąć się szybko i wyruszyć z naszego campingu w stronę Bishop. Ale Krzysiek wymyślił że coś jest nie tak z naszym generatorem, że w ogóle nie ładuje on akumulatorów, że może przetwornica nie działa, ta co zamienia 110 na 12 volt.