Wszystkie wpisy, których autorem jest gsk

Urugwaj – czterdziesty pierwszy dzień wyprawy

Wczesnym rankiem wyjechaliśmy z Montevideo. Wstaliśmy o 6,30, prawie godzinę zajęło nam wystawienie motorów, zainstalowanie sakw, worków, plecaków, tankbagów (czy wspominałam już że mamy ZA DUŻO RZECZY?), i trochę przed wpół do  ósmej wyjechaliśmy do Colonia del Sacramento. Przejechaliśmy praktycznie bez zatrzymywania się 177 km, droga prosta, przeważnie dwupasmowa, choć trudno ją porównać do autostrad jakie znamy z Europy.

Przez Atlantyk – trzydziesty siódmy dzień wyprawy

Znowu stoimy, wczoraj mieliśmy wrócić na statek najpóźniej do 16. Niestety jakieś komplikacje i opóźnienie z rozładunkiem trzyma nas jeszcze w Zarate. Po śniadaniu zaczynamy pakować się ponownie do worków i sakiew. Przez miesiąc na statku jakby przybyło nam ubrań, bo nie chcą się zmieścić… Ale to przez to, że wypięliśmy podpinki i membrany przeciwdeszczowe z ubrań motocyklowych.