Dzień trzysta osiemdziesiąty trzeci 11.10.2019
Tuż po ósmej rano docieramy do ambasady. Razem z konsulem, który będzie dla nas tłumaczył podczas przesłuchania, jedziemy autem ambasady na posterunek policji Apolo. Tam, ten sam policjant, z którym rozmawialiśmy w poniedziałek, spisuje zeznanie. Zadaje dziwne pytania, typu, czy chce pan adwokata, albo jakie znaki były na ulicy w momencie wypadku, albo na jakim biegu jechałem, czy znam stan zdrowia motocyklisty, który uderzył w nasz samochód.