Archiwum kategorii: Meksyk

16. Ostatni dzień na Jukatanie

16 dzień wyprawy.

Tulum jest specyficznym miastem. Rano po opuszczeniu hotelu, przejeżdżamy przez strefę hotelową. Przez kilka kilometrów drogi usytuowane są hotele i właściwie nie widać wybrzeża. Wszystkie obiekty zaanektowały tą najbardziej pożądaną część, czyli dostęp do morza. Turyści którzy wykupili wczasy w tych obiektach mogą nacieszyć się kąpielami w wodzie.

15. Tulum

15 dzień wyprawy

Z samego rana wyjeżdżamy mocno rozczarowani miejscowością Rio Lagartos. Pewnie gdybyśmy zapłacili i pojechali zobaczyć te flamingi to może nie mielibyśmy poczucia że przyjechaliśmy tu bez sensu. Przynajmniej wczoraj krokodyla zobaczyliśmy w szuwarach koło przystani… haha Tankujemy auto na wyjeździe z miasteczka.

14. Chichen Itza i Rio Lagartos

14 dzień wyprawy.

Wczesnym rankiem wyruszamy z Valladolid i jedziemy najpierw od 8.00 do Chichen Itza. To jak twierdzą Meksykanie i nie tylko największy kompleks ruin pozostałych po starożytnych cywilizacjach. Nie można zatem ich pominąć w eksploracji Meksyku. Włażę do środka i w skwarze oglądam ruiny imperiów Majów, wpisane na światową listę Unesco.

12. Witaj Ameryko….

12 dzień wyprawy

Dziś wstaliśmy wspaniale wyspani o tutejszej 4. To znaczy wcale nie wstaliśmy bo po co wstawać w nocy… albo super wczesnym rankiem. Generalnie  trochę walczyliśmy z Jet Lagiem, bo jednak różnica czasu daje się w kość. Ciekawe jak będzie wieczorem…

Jemy śniadanie w całkiem przyjemnym hotelu Mura, ma jedną wadę, jest za daleko od centrum.