355 dzień wyprawy
Rano wstajemy wcześniej, trochę siedzimy w domu, potem o 13 wyjeżdżamy „w miasto”. Razem bez pośpiechu. Odpoczywamy w Rosarito. Myjemy auto, robimy małe zakupy. Odwiedzamy Magdę. Trochę słuchamy instrukcji „obsługi domu”, bo już niedługo się do niej przeprowadzamy.

