193 dzień wyprawy
Życie nie byłoby „pełne” bez różnego rodzaju niespodzianek. Na a nie wszystkie niespodzianki są przyjemne. Wczoraj wieczorem przechodząc przy Defenderze coś mnie zastanowiło. I jakby od niechcenia dotknąłem tłumika na końcu samochodu. No i niespodzianka wyskoczyła ! Okazało się że mamy urwany ostatni koniec rury w tłumiku.